Nabiał: rola w diecie człowieka, powszechne mity i istotne wskazania

Nabiał jest wpisany w naszą kulturę. Dodajemy go praktycznie wszędzie, bo wiemy jak delikatny, a zarazem aksamitny potrafi być w konfrontacji z naszymi kubkami smakowymi. Duża część z nas nie wyobraża sobie dnia bez szklanki mleka, kefiru czy kawałka serca na kanapce. Często przez jego spożycie czujemy się winni – zawiera laktozę oraz wolno trawiące się białko – kazeinę. Dowiedz się jakimi mitami jest owiany temat nabiału, w jakiej formie jest najlepszy oraz kiedy trzeba go wyeliminować.

Nabiał w diecie człowieka – jaką pełni rolę?

Nabiał jest owiany wieloma mitami, przez co jest postrzegany za szkodliwy czynnik przyczyniający się do wystąpienia powikłań nietolerancji oraz alergii pokarmowej. Mówi się, że jest powodem wytwarzania się śluzu w naszym organizmie. Dowodem na to stwierdzenie ma być odmienna konsystencja naszej śliny po jego spożyciu. Jest to jedynie złudne przypuszczenie, bo nabiał w rzeczywistości wiąże wodę, przez co chwilowo możemy odczuwać ją w inny sposób.

Nabiał w naszym życiu pełni niezwykle istotną rolę. Dostarcza wapnia koniecznego do utrzymania prawidłowego stanu kośćca, zębów i prawidłowej komunikacji naszego mózgu z innymi częściami ciała. Jest źródłem witamin – również tych pochodzenia zwierzęcego – A, B2, B12 i D. Profil aminokwasowy, czyli struktura białek nabiału jest lepsza od tego typowego dla białka roślinnego. Zawartość tłuszczu stoi na niskim poziomie około 5% – przy czym jest to tłuszcz mleczny – a więc nie powinniśmy martwić się o jego szkodliwość.

Do najlepszych źródeł nabiału można zaliczyć kefiry, jogurty oraz śmietanę – zawierają one bakterie fermentacji mlekowej, które korzystnie wpływają na rozwój mikroflory bakteryjnej naszych jelit przez działanie probiotyczne. Im więcej żywych kultur wymienionych na etykiecie opakowania, tym z reguły lepszy dla naszego organizmu jest dany produkt. Nie należy jednak przesadzać, bo nadmierna liczba niektórych szczepów bakterii jest równie niedobra co ich niedostatek.

Nabiał – bez laktozy i kazeiny

Nietolerancja laktozy to fakt. Podobnie jest z kazeiną – alergia na to białko potrafi być wysoce niebezpieczna. Warto jednak pamiętać, aby nie polegać na własnych przekonaniach i zweryfikować informacje poprzez konsultację z lekarzem specjalistą.

Gdy mamy potwierdzoną przez lekarza nietolerancję, a nawet alergię, bezzwłocznie powinniśmy zrezygnować ze wskazanego przez specjalistę składnika. W przypadku pierwszej grupy – nietolerujących laktozy – można zastosować produkty bez niej. Gdy mamy do czynienia z alergią – nabiał niestety musimy wykluczyć całkowicie, zastępując go produktami takimi jak orzechy, fortyfikowane płatki, owsianka, brokuły i jarmuż.

Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com